Cyberprzestępcy nie mają wakacji

Większość z nas, bo aż 71 proc. planuje urlop w Polsce, a jedynie 19 proc. za granicą, jak wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Polskiej Organizacji Turystycznej. Na co zwrócić uwagę, żeby nasze wakacje w każdym miejscu były bezpieczne i jak ustrzec się przed coraz nowszymi, cyfrowymi sposobami wyłudzania naszych danych, tożsamości czy środków finansowych w trakcie wakacji radzi Maciej Kuske, szef działu IT w NatWest Group w Polsce.

  • Cyberprzestępcy znajdują coraz nowsze metody wyłudzania pieniędzy i danych osobowych, takie jak social engineering.
  • Warto zadbać o swoje bezpieczeństwo stosując się do odpowiednich zasad np. korzystając z różnych i trudnych haseł oraz posiadając aktualne wersje systemów i aplikacji na naszych urządzeniach.
  • W wakacje jesteśmy bardziej narażeni na przestępstwa finansowe np. podczas zakupu usług z niezweryfikowanych stron internetowych, realizację płatności poprzez nieznanych pośredników czy wypłaty ze zeskimowanych bankomatów lub terminali płatności.

Nowe sposoby wyłudzania naszych danych, tożsamości czy środków finansowych powstają niemal codziennie. Ataki hakerskie obejmują różne instytucje, które oferują usługi finansowe, nie tylko banki. Obowiązek ochrony naszych danych, haseł, urządzeń i transakcji spoczywa zarówno na nas samych, jak i na podmiotach, które oferują nam usługi związane z obrotem pieniędzy. Dopiero połączenie tych elementów zapewnia użytkownikom bezpieczeństwo.

Dane cenniejsze niż pieniądze

Instytucje finansowe, takie jak NatWest, mają w swoich strukturach, wyspecjalizowane zespoły, które pracują na narzędziach które przeciwdziałają wyłudzeniom pieniędzy z kont klientów. Najczęściej są to filtry, które zatrzymują płatności lub monitoring, który pozwala wykryć potencjalnie niebezpieczne zachowania np. w sytuacji gdy dany klient wykonuje 1-2 transakcje w miesiącu, a danego dnia jest ich kilka-kilkadziesiąt, albo realizowane są z różnych miejsc na świecie. Banki mogą blokować takie operacje i nawiązywać kontakt z klientem, żeby zweryfikować, czy nie doszło do kradzieży danych. Dlatego tak ważne jest aby jak najszybciej powiadomić bank o podejrzeniu przejęcia kontroli nad swoim kontem lub kartami płatniczymi.

— Cyberoszuści wymuszają na klientach banków podjęcie akcji, które mogą prowadzić do przejęcia kontroli nad kontem. Takie powiadomienia maja charakter wiadomości SMS lub e-mail. Zawarte w nich linki prowadzą do stron do złudzenia przypominają strony i domeny internetowe instytucji finansowych. Podjęcie działań sugerowanych przez hakerów może skutkować kradzieżą tożsamości lub zainstalowaniem oprogramowania przechwytującego zapisane dane i hasła — tłumaczy Maciej Kuske, szef działu IT w NatWest Group w Polsce. Ekspert podkreśla, że najskuteczniejszym sposobem na wzmocnienie zabezpieczeń naszych kont i jednocześnie takim, które jest najczęściej bagatelizowane przez użytkowników to ustawianie różnych i trudnych haseł oraz posiadanie aktualnych wersji systemów i aplikacji w naszych urządzeniach.

W Polsce, profesjonalne programy antywirusowe są bardzo rzadko oferowane posiadaczom kont bankowych bezpłatnie. NatWest dla swoich klientów w Wielkiej Brytanii oferuje te zabezpieczenia w ramach prowadzenia konta. Innymi skutecznymi rozwiązaniami chroniącymi przed wyłudzeniem środków finansowych jest usługa 3D Secure, polegająca na wysłaniu SMS-kodu, który wprowadza się w trakcie internetowych płatności. Dodatkowo można skorzystać z usługi otrzymywania SMS-ów informacyjnych o przeprowadzonych transakcjach.

Wakacje od bezpieczeństwa

Zasady dbania o bezpieczeństwo obrotu pieniędzmi na wakacjach są podobne do troski o zdrowie. Podczas urlopu nie wybieramy się do miejsc, które wzbudzają nasze wątpliwości i tak też powinniśmy postępować, dokonując transakcji płatniczych. Wybierajmy takie sklepy czy atrakcje turystyczne, które są certyfikowane i rozliczają swoje transakcje poprzez znane nam organizacje takie jak VISA i Mastercard oraz oferują możliwość płacenia za produkty i usługi za pośrednictwem instrumentów umożliwiających odzyskanie środków finansowych, a nie jedynie przelewem internetowym. Pomoże to w przypadku braku lub nienależytej realizacji usługi (np. karty kredytowe, PayPal).

— Zadbanie o bezpieczeństwo na urlopie należy rozpocząć przed wyjazdem. Warto zwrócić uwagę na platformę, poprzez którą rezerwujemy miejsce pobytu. Dobrym rozwiązaniem jest korzystanie z popularnych serwisów. To najbardziej sprawdzone podmioty, które posiadają rozwiązania umożliwiające dochodzenie rekompensaty za usługi niespełniające wymagań z oferty. Z kolei gdy chcemy dokonać rezerwacji za pomocą platformy usługodawcy, dobrą praktyką jest samodzielne zweryfikowanie podmiotu np. z pomocą izb turystycznych poprzez odszukanie hotelu w odpowiednim rejestrze — doradza Maciej Kuske.

Ekspert przestrzega także przed Wi-Fi z otwartym dostępem w okolicy atrakcji turystycznych, popularnych miejsc rozrywki, restauracji czy w kawiarni. — Jeżeli łączymy się z siecią, która nie ma hasła ani certyfikatu, to nie wiemy, jakie jest źródło tego sygnału. W tych miejscach możemy stać się ofiarą ataku hakerskiego pn. man in the middle. Za pomocą dostępnego Wi-Fi możemy połączyć się z infrastrukturą hakera, który przechwytuje cały nasz ruch, następnie go analizuje i przesyła dalej prawie niezauważalnie — tłumaczy Kuske.

Obecnie  większość stron jest szyfrowana, co utrudnia działanie przestępcom. Maciej Kuske zauważa, że nie zawsze to wystarcza. Podkreśla, że w tej sytuacji problematyczne mogą być aplikacje i programy, które są odświeżane w tle np. poczta e-mail, gdzie mogą znajdować się poufne dane. — Warto mieć zaktualizowane wersje systemu operacyjnego oraz narzędzi, bo dzisiaj większość nowszych wersji aplikacji uniemożliwia działanie jeśli szyfrowanie jest wyłączone. A jeśli chcemy mieć jeszcze większą pewność, polecam korzystanie z tzw. usługi VPN, gdzie możemy stworzyć wirtualny tunel między nami a operatorem serwera, który jest np. w Polsce. Dzięki temu nasze dane nie są możliwe do podsułchania w trakcie korzystania z internetu w tunezyjskiej kafejce — dodaje szef działu IT NatWest Group w Polsce.

Ekspert zachęca do przygotowania się na wyjazd nie tylko pod kątem stworzenia listy atrakcji, które planujemy odwiedzić, ale również tego, w jaki sposób zamierzamy płacić za usługi oraz jakie systemy płatnicze są dostępne w danym kraju.

***

Kontakt dla mediów:
Karolina Obajtek
783 486 514

karolina.obajtek@propsypr.pl

***

National Westminster Bank Plc z siedzibą w Londynie, 250 Bishopsgate, Londyn EC2M 4AA, Wielka Brytania, zarejestrowanym w Anglii i Walii pod numerem 929027, prowadzącym działalność w Polsce poprzez oddział National Westminster Bank Plc Spółka Akcyjna Oddział w Polsce z siedzibą w Warszawie, adres: ul. 1 Sierpnia 8A, 02-134, Warszawa, wpisany do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, pod numerem KRS: 0000677815, NIP: 1070038385

Warto wiedzieć

Od czasów, kiedy życie poczęło się wielce różniczkować, czytanie książek nie wystarcza. Książki podają czystą wiedzę z najrozmaitszych dziedzin, wiedzę nieraz kryształowo czystą, ale oderwaną od życia. Książki karmią również poezją, w niej opisy czynów bohaterskich uszlachetniają serca, ale mało informują o szarej rzeczywistości życia. Do działania potrzebna jest znajomość chwili bieżącej, orientacja, pulsy życia w miejscowych warunkach. Na każdym stanowisku można przyłożyć i swoją cegiełkę, można wpływać na całość, byle znać swe obowiązki względem społeczeństwa i chcieć im służyć. Tym pośrednikiem między wiedzą a życiem, między ideałem a rzeczywistością, jest publicystyka. Jest ona historją teraźniejszości, oświetlającą zagadnienia, które czekają dopiero na rozwiązanie. Jest ogniwem, która łączy prawdę wiedzy z zagadnieniami chwili bieżącej. Jest literaturą, która tyczy się potrzeb życia w danym czasie i danym miejscu. Ona komunikuje ostatnie wyniki z różnych dziedzin wiedzy czystej w zastosowaniu do bieżących potrzeb ludzkich. Ona czyni człowieka wrażliwym na niedolę swego społeczeństwa i zapala do żywota czynnego na jego korzyść. Ona, komunikując, co się dzieje na świecie całym, chroni nas od zaściankowości. Ona, zaznajamiając nas z biegiem myśli wszechświatowej, wywołuje w umysłach naszych szereg zagadnień. Ona uwalnia nas od potrzeby czytania wszystkich książek, których corocznie ukazuje się na świecie po kilkaset tysięcy, a których przeczytać na rok gruntownie nie można po nad kilkanaście. To są strony dodatnie prasy periodycznej.

Ale ma publicystyka i niejedną stronę ujemną. Wiadomości, dostarczane przez wiele dzienników, są dorywcze i powierzchowne: ani rozszerzają, ani pogłębiają wiedzy. Wiele nowinek, opisywanych drobiazgowo, niema żadnego ogólniejszego znaczenia, nie służy żadnemu rozumnemu celowi. Wiele sensacyjnych zajść i wypadków, zostawiających jedynie czczość w głowie i pustkę w sercu. W pogoni za kalejdoskopowym potokiem plotek wiele balastu, który ze szkodą obciąża umysł Dużo zabawy i płytkiego śmiechu, co w rezultacie szerzy bezmyślność, przytępia zmysł artystyczny. Nie jeden organ redagowany jest tendencyjnie, będąc na służbie tej lub innej partji. Nieraz nowość pomieszana z postępem bez oświetlenia krytycznego jądra rzeczy. I jedno pismo stara się prześcignąć drugie w pomysłach, licząc na gorsze instynkty. I wielu staje się igraszką okoliczności, bo są prowadzeni na pasku danego dziennika. Bo wielu ślepo hołduje zasadzie: nie różnić się od innych — i bezkrytycznie prenumeruje to, co ich znajomi i krewni. I tworzy się specjalny typ nałogowych czytelników pism periodycznych, co nie uznają jednocześnie lektury książek. Jest to pewnego rodzaju osłona dla duchowego lenistwa. Traci na tym wykształcenie gruntowne i myśl samodzielna. To też wielu uczonych powstaje na dziennikarstwo — śród nich ostro wystąpił w ostatnich czasach przeciw prasie perjodycznej F. Brunetiere, członek Akademji paryskiej.

Trzeba przede wszystkiem rozróżniać wartość miesięczników i tygodników, a pism codziennych. Pierwsze, a w części drugie, są streszczeniem i kwintensencją tego, co zawierają pisma codzienne. Lektura ich nie da wprawdzie technicznego posiadania poszczególnych gałęzi umiejętności, ale da ogólną znajomość podstaw. Te, które nie służą sprawom specjalnym, dają możność w dłuższym okresie czasu przebieg w ogólnych zarysach cały cykl wiedzy. Natomiast prasa codzienna służyć może głównie gromadzeniu materjałów do tych kwintensencji. I tu należy rozróżniać prasę prowincjonalną, a prasę stołeczną. Pierwsza zlicza miejscowe siły społeczne, wydobywa je i zbiera, zapala ogniska miejscowej twórczości. Bada i stara się kierować życiem prowincji, które wszędzie posiada swoje odrębne właściwości. Druga winna być przewodnikiem i siewcą dążeń kulturalnych wszerz i wzdłuż całego kraju. Winna być rzeką wód czystych, do której zbiegałyby się wszystkie strumyki, osadziwszy po drodze naleciałości niepotrzebne.

Trzeba umieć czytać dzienniki, jak i książki. Trzeba sobie wprzód zadać trud poznania każdego pisma. Trzeba się zapoznać, co w każdym z nich godnego jest czytania, nie usypiając swojego krytycyzmu łudzącemi nagłówkami pism i różnych rubryk, które często zapowiadają co innego, niż się drukuje. Trzeba czytać krytycznie, w żadnej sprawie nie spuszczając z oczu argumentów ani pro, ani contra. Trzeba czytać pisma, służące różnym poglądom, aby mieć oświetlenie z obu stron, aby módz wyrobić sobie własny sąd — samodzielny a objektywny. Trzeba koncentrować lekturę nie na tanich czasopismach codziennych o brukowych wiadomościach, lecz na poważnych wydawnictwach perjodycznych, które opierają działalność publicystyczną na znajomości dziejów i praw niemi rządzących. Należy ciążyć ku tym wydawnictwom perjodycznym, które chcą stać wyżej ponad prywatę i partykularyzmy — których celem jest nie interes materialny jednostek, lecz służba publiczna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.