Jak planować funkcjonalną kuchnię? Wokół tego, co najważniejsze: jedzenia, radości i życia!

Zapewnić jak największą funkcjonalność kuchni – to jedna z ponadczasowych zasad, jaka obowiązuje podczas urządzania tego pomieszczenia. Reszta zmienia się, ewoluuje, powraca. Architekci wnętrz podkreślają, że uprawiana przez nich dziedzina to nie tylko znajomość technologii i trendów. Często czerpią inspiracje ze starych rycin, obrazów czy z życia. A pomysły znajdują nawet w… literaturze! Jakie? Zapraszamy do lektury.

„Stół biesiadny to jedyne miejsce, gdzie człowiek nigdy nie zazna nudy przez pierwszą godzinę.” – wyjaśniał Francuz Anthelme Brillat-Savarin. Inny jego rodak, David Boulud dodawał, że funkcjonalną kuchnię trzeba planować wokół tego, co najważniejsze: jedzenia, radości i życia. Jak widać, odwieczna mądrość narodów jest zgodna z praktyką większości dzisiejszych architektów wnętrz. Kuchnia ma być funkcjonalna, duża i urządzona tak, by chciało się tam spędzać czas – wiedzieli o tym już nasi przodkowie.

Słynny architekt Louis Sullivan twierdził, że forma zawsze musi wynikać z funkcji. Przy urządzaniu kuchni warto więc brać pod uwagę jak ma wyglądać w kuchni spędzanie czasu i odpowiednio zaplanować układ mebli, dobór materiałów i rozwiązań. Tak, by ułatwiały codziennie wykonywane w niej czynności. – Projektowanie mebli kuchennych to proces bardzo złożony i wymagający wielu przemyśleń. Należy zwrócić uwagę na wiele aspektów, takich jak funkcjonalność, ergonomia, łatwa obsługa, estetyka i kolorystyka. Niezwykle ważne jest też stosowanie dobrej jakości materiałów i nowoczesnych rozwiązań. Dobrze zaprojektowania kuchnia będzie nam służyć przed wiele lat – przyznaje ekspert w dziedzinie projektowania wnętrz, Anna Dzierżanowska, dyrektor kreatywna w firmie Halupczok, będącej producentem mebli kuchennych premium na wymiar.

Funkcjonalna kuchnia – pamiętaj o złotych zasadach

Projektując funkcjonalną kuchnię, warto pamiętać o złotych zasadach. Pierwsza z nich mówi o tak zwanym roboczym trójkącie. To przestrzeń pomiędzy zlewem, lodówką i kuchenką. Czy to robiąc szybkie śniadanie, czy wykwintny obiad, kluczowe jest sprawne poruszanie się pomiędzy tymi trzema strefami – zmywania, przechowywania i przygotowywania. Powinny znajdować się blisko siebie.

Szafki na zapasy i drobne sprzęty to także bardzo istotny element wymagający skrupulatnego planowania. Powinno ich być na tyle dużo, by można było przechowywać naczynia, garnki, sztućce czy produkty sypkie. Każde osobno i w odpowiednio zaplanowanym miejscu.

Ergonomia i funkcjonalność w jednym

Jeśli mieszkańców jest wielu, na tym etapie można pomyśleć o wydzieleniu spiżarni lub przynajmniej osobnego regału na żywność, który sprytnie ukryć można w wysokiej szafie typu cargo. Zastąpić je mogą też dobrze zaprojektowane, pojemne korpusy szafek. Kluczowe jest odpowiednie rozmieszczenie szafek, a w nich naczyń i innych kuchennych niezbędników. To niewątpliwie sztuka niełatwa. Powinny znajdować się blisko zlewu lub zmywarki, a jednocześnie wszystkie razem i być łatwo dostępne. To bardzo ułatwia nakrywanie do stołu i szybkie sprzątnięcie rozgardiaszu po posiłku.

Zagadnienie, które wymaga uwagi to także segregacja. Do niedawna ten temat nie istniał, dziś w domu musi się znaleźć miejsce nawet na kilka koszy na różne odpadki. Właściciele przydomowych ogrodów zbierają też kompost. Zaplanowanie pokaźnej szafki pod zlewem czy schowka pozwoli na schludne i sprawne segregowanie śmieci. Z kolei dedykowane do segregacji systemy pozwolą w łatwy sposób być eko.

Warto także zaplanować strefę, w której można coś na szybko zjeść bez konieczności nakrywania w jadalni czy salonie, np. wyspę kuchenną lub elementy z nią zintegrowane jak stolik kawowy bądź śniadaniowy. Praktyczne są również wysuwane i rozkładane blaty.

Wszystkie wymienione rozwiązania warto wdrażać zgodnie z zasadami ergonomii oraz z poszanowaniem fizycznych możliwości i ograniczeń domowników. Tak, by ciągłe schylanie się, kucanie i sięganie wysoko nie męczyło – funkcjonalna kuchnia i zastosowane w niej nowoczesne rozwiązania pozwalają oszczędzać kręgosłup.

Funkcjonalna kuchnia z wyspą – użyteczność i design w jednym

Współczesne kuchnie renomowanych producentów pozwalają zaaranżować kuchenną przestrzeń nie tylko według najnowszych trendów, ale także zgodnie z zasadami ergonomii. Funkcjonalna kuchnia z wyspą, ze względu na praktyczny układ mebli, ułatwia zachować porządek i podnieść komfort użytkowania. Dzięki wyspie zyskać można więcej miejsca do przechowywania, dodatkową powierzchnię roboczą i dużo przestrzeni do gotowania. Wyspa kuchenna może stanowić idealne miejsce do odstawienia zakupów lub wyeksponowania roślin, książek kucharskich lub dekoracji. Funkcjonalna kuchnia może być jednocześnie designerska i odpowiadać na najważniejsze potrzeby domowników. To rozwiązanie niewątpliwie sprawdza się w pomieszczeniach o większym metrażu i w sytuacji, gdy kuchnia połączona jest z salonem. Wyspa kuchenna pomaga oddzielić strefę roboczą i strefę wypoczynku. Co w przypadku, gdy nie dysponujemy odpowiednich rozmiarów pomieszczeniem?

Jak zachować funkcjonalność w małej kuchni?

Niewątpliwie stworzenie projektu małej kuchni wyposażonej w satysfakcjonującą ilość miejsca do przechowywania wymaga od projektanta doświadczenia i niekonwencjonalnego podejścia do aranżacji. – W domach naszych Klientów mierzymy się bardzo często z pomieszczeniami o skomplikowanym układzie, dużą liczbą drzwi i okien, skosami, a także niewielką powierzchnią. Małe przestrzenie kuchenne niewątpliwie stanowią projektowe wyzwanie, albowiem ich estetyka musi iść w parze w wysoką funkcjonalnością. Przestrzeń nowoczesna i kuchnia o niewielkich gabarytach nie muszą jednak wzajemnie się wykluczać. Wystarczy aranżację wnętrza skonsultować z doświadczonym ekspertem, pozyskać pełnię wiedzy o możliwych rozwiązaniach, których nie brakuje i dobrać je indywidualnie wedle własnych potrzeb. W ten sposób stworzyć na niewielkiej przestrzeni wymarzoną kuchnię w ulubionym stylu. – zaznacza Anna Dzierżanowska z firmy Halupczok.

Sprytne rozwiązania w małej kuchni – tipy na projekt kuchni

Jak więc sprytnie podejść do tematu aranżacji małej przestrzeni kuchennej? Pojawia się tutaj kilka możliwości. Przede wszystkim warto taką kuchnię zabudować szafkami do sufitu. Należy dokładnie to przemyśleć i w małej kuchni wykorzystać miejsce „pod sufitem” właśnie w tym celu. Wówczas szafki usytuowane wysoko służą do przechowywania sprzętów, po które sięgamy sporadycznie, kilka razy w roku. Z związku z takim układem mebli, dostępnych jest wiele systemów umożliwiających obsługę wysokich szafek. Elektryczne systemy otwierania umożliwiające w łatwy sposób otwarcie i zamknięcie frontów meblowych, wysoko zawieszonych szafek to jedne z nich.

W dolnych kuchennych szafkach także można wykorzystać wiele systemów ułatwiających przechowywanie, które oferują producenci akcesoriów kuchennych. Systemy te pomagają w utrzymaniu porządku, a to kluczowe zadanie właściciela małej kuchni. Dominują tutaj zintegrowane z frontem meblowym półeczki, wewnętrzne szuflady, czy kosze do segregacji odpadów.

Pozostaje jeszcze kwestia miejsca do spożywania posiłków. W tej kwestii paleta możliwości jest ogromna i zależy jedynie od pomysłowości i inwencji projektanta. Chowane blaty wysuwne i obrotowe, ale także stałe stoły i stoliki kawowe, zaprojektowane w sprytny sposób.

Wszystko to pozwala na to by nasza nowoczesna kuchnia o małych gabarytach nie ustępowała w niczym tym dużym.

O FIRMIE HALUPCZOK

Halupczok specjalizuje się w produkcji indywidualnie projektowanych mebli kuchennych,

o spersonalizowanych, autorskich rozwiązaniach. Posiada 18 – letnie doświadczenie na rynku meblarskim, zajmując czołowe miejsce wśród liderów polskiej branży wnętrzarskiej tego segmentu mebli. Siedziba firmy wraz z nowoczesną fabryką zlokalizowana jest na Opolszczyźnie, w Krzyżowej Dolinie, na obszarze o silnych, wielowiekowych tradycjach stolarskich. Zaawansowana technologia produkcji przy wykorzystaniu nowatorskich materiałów oraz autorskich rozwiązań, pozwala na tworzenie wysublimowanych projektów, wykraczających poza ramy dnia dzisiejszego. Kuchnie Halupczok, wielokrotnie nagradzane za ich innowacyjność, funkcjonalność i unikalny design, zdobią domy niemalże w całej Europie, a nawet poza nią. Firma dysponuje 13 flagowymi salonami wystawienniczych w największych miastach Polski, jak również dwoma przedstawicielstwami zagranicznymi w Holandii i Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Żródło informacji prasowej: Firma Halupczok

Warto wiedzieć

Od czasów, kiedy życie poczęło się wielce różniczkować, czytanie książek nie wystarcza. Książki podają czystą wiedzę z najrozmaitszych dziedzin, wiedzę nieraz kryształowo czystą, ale oderwaną od życia. Książki karmią również poezją, w niej opisy czynów bohaterskich uszlachetniają serca, ale mało informują o szarej rzeczywistości życia. Do działania potrzebna jest znajomość chwili bieżącej, orientacja, pulsy życia w miejscowych warunkach. Na każdym stanowisku można przyłożyć i swoją cegiełkę, można wpływać na całość, byle znać swe obowiązki względem społeczeństwa i chcieć im służyć. Tym pośrednikiem między wiedzą a życiem, między ideałem a rzeczywistością, jest publicystyka. Jest ona historją teraźniejszości, oświetlającą zagadnienia, które czekają dopiero na rozwiązanie. Jest ogniwem, która łączy prawdę wiedzy z zagadnieniami chwili bieżącej. Jest literaturą, która tyczy się potrzeb życia w danym czasie i danym miejscu. Ona komunikuje ostatnie wyniki z różnych dziedzin wiedzy czystej w zastosowaniu do bieżących potrzeb ludzkich. Ona czyni człowieka wrażliwym na niedolę swego społeczeństwa i zapala do żywota czynnego na jego korzyść. Ona, komunikując, co się dzieje na świecie całym, chroni nas od zaściankowości. Ona, zaznajamiając nas z biegiem myśli wszechświatowej, wywołuje w umysłach naszych szereg zagadnień. Ona uwalnia nas od potrzeby czytania wszystkich książek, których corocznie ukazuje się na świecie po kilkaset tysięcy, a których przeczytać na rok gruntownie nie można po nad kilkanaście. To są strony dodatnie prasy periodycznej.

Ale ma publicystyka i niejedną stronę ujemną. Wiadomości, dostarczane przez wiele dzienników, są dorywcze i powierzchowne: ani rozszerzają, ani pogłębiają wiedzy. Wiele nowinek, opisywanych drobiazgowo, niema żadnego ogólniejszego znaczenia, nie służy żadnemu rozumnemu celowi. Wiele sensacyjnych zajść i wypadków, zostawiających jedynie czczość w głowie i pustkę w sercu. W pogoni za kalejdoskopowym potokiem plotek wiele balastu, który ze szkodą obciąża umysł Dużo zabawy i płytkiego śmiechu, co w rezultacie szerzy bezmyślność, przytępia zmysł artystyczny. Nie jeden organ redagowany jest tendencyjnie, będąc na służbie tej lub innej partji. Nieraz nowość pomieszana z postępem bez oświetlenia krytycznego jądra rzeczy. I jedno pismo stara się prześcignąć drugie w pomysłach, licząc na gorsze instynkty. I wielu staje się igraszką okoliczności, bo są prowadzeni na pasku danego dziennika. Bo wielu ślepo hołduje zasadzie: nie różnić się od innych — i bezkrytycznie prenumeruje to, co ich znajomi i krewni. I tworzy się specjalny typ nałogowych czytelników pism periodycznych, co nie uznają jednocześnie lektury książek. Jest to pewnego rodzaju osłona dla duchowego lenistwa. Traci na tym wykształcenie gruntowne i myśl samodzielna. To też wielu uczonych powstaje na dziennikarstwo — śród nich ostro wystąpił w ostatnich czasach przeciw prasie perjodycznej F. Brunetiere, członek Akademji paryskiej.

Trzeba przede wszystkiem rozróżniać wartość miesięczników i tygodników, a pism codziennych. Pierwsze, a w części drugie, są streszczeniem i kwintensencją tego, co zawierają pisma codzienne. Lektura ich nie da wprawdzie technicznego posiadania poszczególnych gałęzi umiejętności, ale da ogólną znajomość podstaw. Te, które nie służą sprawom specjalnym, dają możność w dłuższym okresie czasu przebieg w ogólnych zarysach cały cykl wiedzy. Natomiast prasa codzienna służyć może głównie gromadzeniu materjałów do tych kwintensencji. I tu należy rozróżniać prasę prowincjonalną, a prasę stołeczną. Pierwsza zlicza miejscowe siły społeczne, wydobywa je i zbiera, zapala ogniska miejscowej twórczości. Bada i stara się kierować życiem prowincji, które wszędzie posiada swoje odrębne właściwości. Druga winna być przewodnikiem i siewcą dążeń kulturalnych wszerz i wzdłuż całego kraju. Winna być rzeką wód czystych, do której zbiegałyby się wszystkie strumyki, osadziwszy po drodze naleciałości niepotrzebne.

Trzeba umieć czytać dzienniki, jak i książki. Trzeba sobie wprzód zadać trud poznania każdego pisma. Trzeba się zapoznać, co w każdym z nich godnego jest czytania, nie usypiając swojego krytycyzmu łudzącemi nagłówkami pism i różnych rubryk, które często zapowiadają co innego, niż się drukuje. Trzeba czytać krytycznie, w żadnej sprawie nie spuszczając z oczu argumentów ani pro, ani contra. Trzeba czytać pisma, służące różnym poglądom, aby mieć oświetlenie z obu stron, aby módz wyrobić sobie własny sąd — samodzielny a objektywny. Trzeba koncentrować lekturę nie na tanich czasopismach codziennych o brukowych wiadomościach, lecz na poważnych wydawnictwach perjodycznych, które opierają działalność publicystyczną na znajomości dziejów i praw niemi rządzących. Należy ciążyć ku tym wydawnictwom perjodycznym, które chcą stać wyżej ponad prywatę i partykularyzmy — których celem jest nie interes materialny jednostek, lecz służba publiczna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *