Te branże zyskały na popularności. Wśród nich… wędkowanie

Ostatnie miesiące to ogromny czas próby dla polskich przedsiębiorców. Pandemia COVID-19, a także niepewna sytuacja geopolityczna, stanowią wyzwanie dla wielu biznesów. Zmieniły się także nawyki konsumentów. Ma to związek z pojawieniem się na rynku nowego pokolenia, które urodziło się w erze cyfrowej. Eksperci prognozują, że za 25 lat aż 75 proc. wszystkich transakcji handlowych na rynku będzie odbywało się online[1]. Jakie jeszcze sektory – oprócz e-commerce – zyskują na popularności?

Ostatnie wydarzenia na rynku zdecydowanie zmieniły nawyki polskich konsumentów. Ci coraz chętniej sięgają po rozwiązania, które umożliwiają im odpoczynek i spędzenie czasu na łonie natury. Ponadto w cenie są szybkie sposoby na nabycie dóbr i usług. Wiele osób korzysta także z nowych technologii – ten sektor także będzie rósł.

Marki lokalne rosną w siłę

Coraz więcej konsumentów decyduje się na wybór produktów i usług marek lokalnych. Trend ten jest widoczny w branży FMCG. Klienci kupują naturalne artykuły spożywcze od sprawdzonych, polskich dostawców. Daje im to poczucie swojskości, a także wspierania sektora, który ucierpiał podczas pandemii. To również pokłosie dążenia do zdrowego stylu życia i kupowania tego, co ma pozytywny wpływ na organizm i pomaga budować odporność.

Trend wybierania lokalnych producentów widoczny jest nie tylko w branży FMCG.

 – Od początku pandemii obserwujemy zwiększone zainteresowanie rękodziełem. Mogłoby się wydawać, iż w tak trudnych czasach Polacy będą oszczędzać. Niemniej jednak w cenie jest dobrze wykonany, wysokiej jakości sprzęt. Klienci doceniają sposób wykonania wędek i przynęty, a także to, że powstają one przy współpracy z rzemieślnikami. Co ciekawe, dopytują z jakich materiałów jest tworzona wędka, a także jakie są jej poszczególne składowe. Wielu klientów podkreśla, że docenia jakość polskich rzemieślników – mówi Remigiusz Kopiej, właściciel sklepu Corona Fishing.

Jak wynika z raportu PwC „dbałość o ekologię to kolejny argument lojalizujący rosnącą rzeszę świadomych konsumentów[2]”. Wędki wykonane są z ekologicznych i sprawdzonych materiałów, co jeszcze zwiększa zainteresowanie klientów. Wzrosty notują także spółki z sektora e-gorcery. Coraz więcej Polaków decyduje się na zakupy spożywcze online.

Moda na rozrywkę w domu

Coraz większą popularnością – szczególnie wśród osób młodych – cieszy się gaming. Branża urosła podczas pandemii, gdy większość lokali rozrywkowych była zamknięta. Na pandemii zyskali także producenci popularnych gier. Trend ten utrzymuje się do dziś. Zwiększoną popularnością cieszą się także serwisy do oglądania filmów czy seriali online. Wzrosła także branża EdTech, czyli edukacja online. Konsumenci chętnie korzystają z kursów i szkoleń, które odbywają się w domu, przed ekranem telewizora.

Spokojnie i na łonie natury

Coraz więcej konsumentów wybiera rozrywki poza domem. Jednakże nie są to zatłoczone wycieczki czy wyjścia do klubów. Polacy pokochali wędkowanie. Pozwala im ono na odpoczynek na łonie natury.

 – Wędkowanie jest modne. Nasza branża ma się coraz lepiej. W czasie pandemii wiele osób wybierało rozrywki, które umożliwiały im wyjście z domu i spędzenie czasu na łonie natury samemu bądź w niewielkim gronie. Co ciekawe, obserwujemy sukcesję pokoleniową. Wielu ojców uczy swoich synów czy córki wędkowania. Pokazują, że to ciekawy sport, a dostępne na rynku unikalne akcesoria sprawiają, że można bawić się wędkowaniem. Kolekcjonować przynęty czy wędki, rozmawiać z rzemieślnikami, a także wstawiać relacje z pięknych miejsc w Polsce, gdzie wędkowanie jest popularne – mówi Remigiusz Kopiej, właściciel sklepu Corona Fishing.

Jakie jeszcze branże zyskują na popularności? Medyczna, e-medycyna, a także KEP – czyli kurier, ekspres, paczka.


[1] Dane Unity Group

[2] https://www.pwc.pl/pl/artykuly/skutki-pandemii-covid-19-dla-branzy-gastronomicznej.html

Warto wiedzieć

Najszybciej newsy trafią do Internetu. Zmiany w stanie prawnym lub projekty, które mają szansę wejść w życie, branżowe nowinki, informacje o nowych technologiach, produktach – portale internetowe są miejscem, gdzie na nie trafimy. Tak jak w przypadku niebranżowych mediów internetowych, mamy zagwarantowaną szybkość dostarczania informacji. Poszerzanie swojej wiedzy poprzez lekturę branżowej prasy, książek i stron internetowych wydaje się być oczywistą ścieżką samodzielnego rozwoju swojego życia zawodowego.

W zależności od naszych potrzeb, nastawienia, upodobań itp. warto sięgać po autorów, których styl pisania, charakter ujmowania tematu nam się podobają i po prostu do nas przemawia. Nie ma potrzeby zmuszać się do czytania czegoś, co nam się zwyczajnie nie podoba. Wszak lektura ma nam sprawiać satysfakcję i przyjemność, a nie tylko dostarczać wiedzy.

Słowo pisane to nieoceniony sposób na rozpowszechnianie informacji. Pamięć ludzka jest ulotna, o czym często przekonujemy się aż za dobrze. Dzięki lekturze zyskujemy dostęp do informacji, do których możemy się praktycznie w każdej chwili odwołać i potraktować je jako swoisty pewnik, także w sytuacjach spornych czy przy wyjaśnianiu nieścisłości. Tego komfortu nie mamy w przypadku sięgania po informacje przekazane drogą ustną, które są uważane za mniej wiarygodne. Większe zaufanie do zanotowanych informacji kosztem tych powiedzianych i usłyszanych to efekt uboczny rewolucji Gutenberga.

Czytanie jest czynnością angażującą nasz mózg – można to tak w skrócie ująć, bez wchodzenia nadmiernie w medyczne szczegóły. „Muszę przemyśleć to co przeczytałem/przeczytałam” – często w ten sposób podsumowujemy lekturę (chyba, że była ona dla nas bardzo nieangażująca na poziomie intelektualnym, emocjonalnym, nie dostarczyła nam żadnych nowych informacji itp.). Dzięki czytaniu wpadniemy na nowe pomysły, kreatywne sposoby rozwiązania problemów, nowe ujęcia starego i dobrze znanego tematu. Opisany przez autora case study może stać się inspiracją do wykorzystania przez analogię pewnych rozwiązań w nowym kontekście. Osobną kwestię, choć wartą wspomnienia, stanowią teksty, które nie są inspiracją w sensie zawodowych, a przede wszystkim w zakresie samorozwoju. Z doświadczenia mogę napisać, że świetnie w tej kwestii sprawdzają się biografie znanych ludzi, których osiągnięcia lub ścieżka życia z jakiegoś powodu budzą nasz podziw czy po prostu zainteresowanie. Recepty na sukces od A do Z na skalę Billa Gatesa w takiej biografii raczej znajdziemy (zresztą wtedy cena takiej książki była inna), ale coś, co może pchnąć nasze myślenie o swojej działalności, zachęcić do odejścia z pracy na etacie i założenia własnej firmy, przemodelowania swojej oferty, wpłynięcia na sposób komunikowania się z klientami itp. Możliwości jest tu naprawdę sporo i warto je wykorzystać. Funkcję inspiracji może pełnić biografia nie tylko kogoś z naszej branży, do tego celu potrafią się też nadawać nieźle życiorysy artystów, którzy zazwyczaj w życiu nie mieli lekko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *